piątek, 30 listopada 2012

Dzień pełen wrażeń - żywa lekcja przyrody

I kolejne przeżycie dzisiejszego dnia. Pokaz ssaków. Co roku odwiedza naszą szkołę pan Pająk przedstawiając jakąś grupę zwierząt, hodowanych przez niego. Tym razem były to ssaki.  Wszystkie informacje, jakie przekazał nam  prowadzący spotkanie oraz prawdziwe zwierzęta w zasięgu ręki to żywa lekcja przyrody, która z całą pewnością zapadnie w pamięć.

Największe emocje i zainteresowanie wzbudził suseł. Był czarujący!

Zainteresowanie wzbudziły też czaszki zwierząt...

oraz to zwierzę...

Dzień pełen wrażeń - andrzejki

Dziś dzień pełen wrażeń! Rozpoczęliśmy go klasowymi andrzejkami. Były tradycyjne wróżby andrzejkowe i zabawy, które przeprowadziły dla nas uczennice klasy Vb - Becia oraz Julka. Były bardzo dobrze przygotowane i naprawdę nam pomogły! Tak więc laliśmy wosk. Była wróżba z butami, z kubeczkami i inne atrakcje. Mama Julci upiekła nam pyszne faworki za które dziękujemy. Ze smakiem zjedliśmy przywiezione prosto z Hiszpanii mandarynki -  dziękujemy tacie Martynki. Każdy z nas chętnie poczęstował się pokrojonym soczystym jabłkiem, które przygotowała dla nas mama Maćka. Można powiedzieć, że wszystkiego było w sam raz. I wróżb, i zabawy, i konsumpcji. Pozostał lekki niedosyt... Brakło czasu na przeprowadzenie wszystkich zabaw, ale za rok nadrobimy zaległości.

czwartek, 29 listopada 2012

Andrzejki

źródło ilustracji:dzieci.wp.pl
Dzisiaj rozmawialiśmy o andrzejkach. Ustaliliśmy, że wróżba to przewidywanie przyszłości, jakiś znak, przepowiednia, zapowiedź czegoś. Andrzejkowe wróżby to przede wszystkim wróżby matrymonialne. Teoretycznie więc przygotowaliśmy się do jutrzejszego dnia. 
Poszukując informacji na temat andrzejek na Śląsku (Jerzy Pośpiech Zwyczaje i obrzędy doroczne na Śląsku), dowiedziałam się, że ten obyczaj był znany w naszym regionie, ale miał raczej skromną oprawę. Do wybuchu  pierwszej wojny światowej, w wigilię św. Andrzeja po południu lub wieczorem dziewczęta, nieraz również i chłopcy, zbierali się w jednym z domów, aby wróżyć wspólnie i w miłym nastroju spędzać długi, jesienny wieczór. Po drugiej wojnie światowej zwyczaje andrzejkowe uległy zanikowi, aby powrócić pod wpływem radia i telewizji. Nieodłącznym elementem andrzejek stała się zabawa taneczna.
A tak nawiasem mówiąc, co pozostało z tradycyjnych andrzejek? Dla dorosłych to czas zabaw tanecznych przed rozpoczynającym się adwentem. Jedynie dzieci w przedszkolu i szkole poznają jeszcze tradycyjne wróży andrzejkowe, świetnie się przy tym bawiąc.
 A tutaj pomysły na andrzejkowe dzieci.  i kolorowanki na tę okazję.

środa, 28 listopada 2012

Dzwony, dzwonki, dzwoneczki

Dawna szkoła w Piasku z wieżyczką
Edukacja w klasie drugiej niesie każdego dnia wiele niespodzianek.  Okazuje się, że nawet temat Dzwony, dzwonki, dzwoneczki (dość banalny), może być inspirujący. Dzięki multimediom, w jakie wyposażona jest nasza sala lekcyjna oraz internetowi, można na bieżąco poszerzać wiedzę o otaczającym świecie, wprowadzać wiedzę o regionie bądź po prostu zapoznawać z ciekawostkami. I tak stało się właśnie dziś.  
Było słów kilka o dzwonie Zygmuncie...
Opowiedz rodzicom, kiedy dzwon został wykonany, gdzie się znajduje, dlaczego nosi taką nazwę? W jaki sposób jest uruchamiany i kiedy rozbrzmiewa jego dźwięk (ile razy w ciągu roku?)?
Było też trochę ciekawostek z naszego podwórka. O dzwonie, a właściwie o dzwonku ze szkolnej wieżyczki w Piasku. Historia tego dzwonka opisana jest w kronice szkoły (1945 rok) i to właśnie ona jest źródłem informacji na ten temat. Opowiedz rodzicom tę historię...

wtorek, 27 listopada 2012

Góra Grosza

Rusza kolejna edycja ogólnopolskiej akcji Góra Grosza. Czego uczy nas ta akcja? Tego, że czasem tak mało znaczy tak wiele...Tego, że te malutkie grosiki mogą utworzyć całą górę grosza i zgromadzić niemałą kwotę, która da potrzebującym dom. Tego, że robienie czegoś RAZEM ma sens.
A tak edukacyjnie? Możemy poznać słodki ciężar pieniądza. Dosłownie, możemy zważyć zgromadzony skarb. Możemy bawić się w bank i podzielić pracą. Jedni klasyfikują (segregują monety według nominałów). Inni odliczają monety (dziesiątkami, setkami). Jedni zapisują obliczenia. Inni pakują monety jednego nominału. Możemy obserwować, kto nadaje się na bankowca, komu starcza cierpliwości do tych żmudnych zadań, kto najchętniej zostałby szefem(!). 
Jak ciężka to praca doświadczyliśmy już w klasie pierwszej, ale myślę, że i w tym roku podejmiemy wyzwanie.
Zachęcam do udziału w akcji. 
Zbieramy monety groszowe. 
Akcja w naszej szkole trwa do 12 grudnia.

poniedziałek, 26 listopada 2012

Smaczne, słodkie, ale...

Dzisiaj rzecz o słodyczach, które są takie pyszne i takie słodkie, ale niekoniecznie zdrowe. Dowiedzieliśmy się dzisiaj, że należy zachować umiar w ich spożywaniu. I nie należy zastępować nimi głównych posiłków w ciągu dnia. A poza tym słodkie co nieco od czasu do czasu to nic złego. 
Jakie słodycze wybrać dla dziecka?
Wartościowa jest gorzka czekolada (zawiera magnez, potas, żelazo, przeciwutleniacze). Jeśli wybieramy mleczną czekoladę (ma dużo cukru), to kupujmy już tę z orzechami - będzie zdrowsza.
Ponadto zdrowe są sezamki (mój ulubiony przysmak). Sezam jest rośliną bogatą w nienasycone kwasy tłuszczowe, niezbędne do rozwoju dziecka. zawiera lecytynę, która wpływa pozytywnie na sprawność umysłową. Ziarna sezamu zawierają bardzo dużo niezbędnego dla naszego organizmu białka oraz witamin z grupy B, magnezu, potasu, wapnia, żelaza, cynku i fosforu.Kiedy więc mamy ochotę na coś pysznego i słodkiego sezamki to dobry wybór. Dostarczymy wówczas sobie nie tylko spory zastrzyk energii, ale również sporą dawkę witamin.
Chałwa to wysokokaloryczna słodka przekąska. Zawiera miazgę sezamową, orzechową lub słonecznikową  i dlatego ma duże walory odżywcze. Ze względu na dużą zawartość kwasu linolowego, chałwa pomaga obniżać stężenie cholesterolu we krwi i zmniejsza ryzyko rozwoju chorób sercowo-naczyniowych. Jest także dobrym źródłem witaminy A, E i witamin z grupy B oraz składników mineralnych - wapnia, żelaza, fosforu, magnezu i cynku.
Przeczytaj artykuł  o słodyczach w diecie dziecka.

piątek, 23 listopada 2012

Sałatkowy zawrót głowy

Nadszedł dzień robienia sałatek owocowych. Nie jest to proste wyzwanie dla prowadzącego zajęcia, ale dla dzieci wielka frajda. Zaplanowaliśmy przyrządzanie sałatek na trzeciej lekcji i dzieci bardzo się niecierpliwiły. Emocje były duże i czas oczekiwania dłużył się. Aż  wreszcie nadszedł ten wyczekiwany moment... Na stołach znalazły się różne owoce; od jabłka począwszy, na ananasie skończywszy. Czarujące fartuszki kuchenne, deseczki, serwetki, noże, ściereczki, miseczki. Zadbaliśmy o higienę i czystość naszych miejsc pracy, wyszorowaliśmy mydłem ręce. I do dzieła... Wszyscy pracowali samodzielnie, mocowali się ze swoimi jabłkami, pomarańczami i kiwi. Na szczęście była z nami mama Maćka, która pomogła nam to wszystko ogarnąć i służyła pomocą.
Finał był oczywiście przyjemny, smaczny i zdrowy. Wszyscy z apetytem spożywali swoje sałatki. Tym bardziej smaczne, bo samodzielnie wykonane. Niektórzy postanowili kontynuować sałatkowe szaleństwo w domu. Róbmy sałatki owocowe. To pyszne danie na deser czy podwieczorek!

Prezentacja Kuby

Od kilku dni chłopcy prezentują książki, które przeczytali. Dzisiaj Kuba zaskoczył swoim wystąpieniem. Jego prezentacja była inna niż pozostałe. Przedstawił nam książkę popularno-naukową o rekinach, napisaną w języku angielskim. Kuba wcześniej uczył się w angielskiej szkole, więc czytanie w tym języku nie jest dla niego niczym nowym. Poza tym interesuje się światem przyrody, dlatego taki wybór książki. Sharks w języku angielskim oznacza rekiny i wiedzą o nich zabłysnął Kuba. Najpierw powiedział kilka słów na temat książki, a potem poprosił kolegów o zadawanie pytań. A pytań było mnóstwo... Na wszystkie odpowiedział. Zainteresowanie życiem rekinów w klasie było ogromne, więc każdy miał do Kuby jakieś pytanie. Była to bardzo udana prezentacja. Brawo!

czwartek, 22 listopada 2012

Czwartkowy wf

Nasze lekcje wf odbywają się trzy razy w tygodniu - we wtorek, w czwartek oraz w piątek. W czwartek wf jest inny niż dwa pozostałe, ponieważ jesteśmy wtedy na salce korekcyjnej. Ponieważ na tej przestrzeni nie możemy przeprowadzić tradycyjnego wf, zajęcia przeprowadzane są inaczej. Najpierw rozgrzewka. Jest to zazwyczaj jakaś zabawa bieżna, najlepiej na czworakach lub po prostu zabawa ruchowa "Powódź". O to domagają się dzieci najczęściej. 

Na koniec zabawy wszyscy są już spoceni i rozgrzani jak kaloryfery zimową porą. Potem jest część zabaw własnych. Dzielimy się na grupy (chłopcy i dziewczynki) i zajmujemy stanowiska: KLOCKI lub PIŁKI. Po wyznaczonym czasie następuje zmiana.  W końcu wielkie sprzątanie po burzliwej zabawie. Cały sprzęt wraca na swoje miejsce. I czas na relaks. Dzieci kładą się na podłodze, zamykają oczy. Czas, aby się wyciszyć i uspokoić oddech. A potem myk... (nie zawsze cichutko!) do szatni.





wtorek, 20 listopada 2012

Mierzenie długości

Każdy z nas wie, że nie od zawsze ludzie posługiwali się takimi jednostkami miary jak metr, centymetr czy kilometr, a jakoś musieli sobie radzić z pomiarem. Używali do tego najczęściej części ciała. My też dzisiaj w ten sposób mierzyliśmy...
Mierzyliśmy długość  łokciem...
Mierzyliśmy  przy pomocy stopy...
Mierzyliśmy krokami...
Czy zapamiętałeś, jak nazywa się jednostka miary, którą prezentuje na zdjęciu Daniel?

A jaką miarę pokazują Dawid i Daniel?
 lub z bliska tajemnicza dłoń? (czyja?)
Zadania z mierzenia wykonywaliśmy w zespołach. Klasa została losowo podzielona na cztery grupy. Każda grupa miała wykonać kilkanaście różnych pomiarów na terenie szkoły lub  klasy. Każda grupa miała swojego lidera. Najlepiej wypadła grupa Dawida w składzie: Dawid, Daniel, Antek, Maciek, Paweł i Martyna. Pierwsi wykonali zadanie z mierzenia. Ich pomiary były prawidłowe. Organizacja pracy była poprawna. Wykazali się dużą umiejętnością współdziałania.  Brawa dla grupy Dawida!
To oni zostali modelami dzisiejszej sesji zdjęciowej...

poniedziałek, 19 listopada 2012

Szewczyk Dratewka w Paint

Dziś na zajęciach komputerowych otrzymały plastyczne zadanie dotyczące bohatera lektury. Dzieci miały wykonać pracę w edytorze graficznym Paint, który jest już dzieciom dobrze znany. Należało jednak spełnić pewne narzucone warunki. A mianowicie:
  • Praca powinna mieć ramkę; można użyć narzędzia prostokąt.
  • Praca miała przedstawiać bohatera lektury szewczyka Dratewkę (z wyobraźni lub z ilustracji w książce).
  • Praca powinna zawierać tytuł lektury Szewczyk Dratewka; należało użyć narzędzia tekst.
  • Tytuł powinien zawierać się w cudzysłowie ( umiejętność korzystania z klawiatury i stosowanie zasad pisowni tytułów).
Obiecałam, że zakończone prace umieszczę dzisiaj na blogu. Niestety, zadanie okazało się bardziej pracochłonne niż przewidywałam. Jedynie Martynka dokończyła obraz i właśnie jej pracę prezentuję.
Praca Martynki, 19 listopada 2012


Pozostali uczniowie będą kończyć prace na kolejnych zajęciach komputerowych.

sobota, 17 listopada 2012

Spotkanie z lekturą

Był sobie raz szewczyk Dratewka. Biedak był z niego a biedak! Aby liche odzienie na grzbiecie, aby podarte skórzniaki na nogach, aby torba, a w niej kromka chleba - cały to jego majątek.

Spotkanie z lekturą 
"Szewczyk Dratewka"
już w środę!

Konkursy




Zachęcam do udziału w konkursach. Tym razem coś dla tych, którzy lubią prace plastyczne. Może weźmiesz udział w konkursie na zakładkę do książki lub wykonasz kalendarz adwentowy? Może masz pomysł na konkurs "Przyleciały anioły". Szczegóły na temat konkursów na stronie internetowej szkoły (zakładka konkursy).

środa, 14 listopada 2012

Ciekawostki wokół nas

Wczoraj  o magicznych sztuczkach, które wcale nie są magiczne, a dziś rozmawialiśmy o ciekawostkach. Na początek Dawid - Czarodziej wyczarował nam  królika z kapelusza, a Kewin popisał się dwoma innymi magicznymi sztuczkami.
Ciekawostka to coś interesującego, oryginalnego, pobudzającego wyobraźnię. Okazuje się, że świat jest pełen zjawisk spełniających ten warunek. Przynieśliśmy różne książki i czasopisma ("Świerszczyk" - polecam) Każdy miał okazję podzielić się czymś interesującym i niebywałym. Asortyment ciekawostek był bardzo duży. Dotyczyły świata roślin i zwierząt, kosmosu, motoryzacji. Było  o zdrowiu, sporcie, kulinariach, gejzerach. Były ciekawostki geograficzne, łamigłówki i quiz. Była krótka chwila na dzielenie się i przegląd tego, co przynieśliśmy. Trochę za mało czasu...
Były też doświadczenia z magnesem, ale o tym niech dzieci opowiedzą same...

poniedziałek, 12 listopada 2012

piątek, 9 listopada 2012

Kotyliony

Takie kotyliony dla wszystkich uczniów klasy IIb (dla wychowawczyni również) wykonała własnoręcznie mama Antosia pani Sylwia Spyra.Dziękujemy serdecznie!
W poniedziałek przyjdziemy ubrani odświętnie, przypniemy biało- czerwone kotyliony i będziemy uczestniczyć w uroczystym apelu z okazji Święta Niepodległości.

Idzie jeż...

Dziś rzeźbiliśmy jeże. Najpierw jednak próbowaliśmy bawić się masą  solną. Ugniataliśmy, wałkowaliśmy rękami, zwijaliśmy w ślimaki, wygniataliśmy placki, ogrzewaliśmy ją swoim ciepłem, głaskaliśmy, aby stała się gładka i podatna. W całej klasie rozchodził się pyszny kakaowy zapach i pobudzał nasze zmysły. To dopiero była zabawa! Najpierw bardzo nieśmiało dobieraliśmy się do bezkształtnej masy, potem coraz śmielej i śmielej nadawaliśmy jej kształty. 
A oto nasze dzieła:

 







czwartek, 8 listopada 2012

Po zawodach

Dziś odbył się Turniej gier i zabaw. To jedyne zawody sportowe dla klas I - III. Wiem, że wielu uczniów z mojej klasy chciało wziąć w nich udział. I wielu mogłoby w nich wystartować. Wielu z Was ma duże możliwości i predyspozycje. Jesteście szybcy, sprawni. Świetnie skaczecie na skakance, szybko biegacie, sprawnie pokonujecie przeszkody. Wielu z Was ma dużą siłę walki i potrafi rywalizować, ale...
No właśnie... Niestety formuła zawodów jest taka, że może wziąć w nich udział ograniczona liczba zawodników, która jest ściśle określona w regulaminie. Walczy zespół, a nie pojedynczy zawodnik. W równej liczbie muszą wystąpić chłopcy i dziewczynki.TAKIE SĄ REGUŁY GRY. 
Na pocieszenie tym, którzy chcieli być na zawodach, a nie zostali wybrani (wybór był trudny!)  powiem, że przed Wami jeszcze wiele możliwości. Od klasy czwartej będziecie mogli brać udział w różnych zawodach sportowych. Macie teraz czas na rozwijanie sprawności i różnych umiejętności.
A tymczasem cieszmy się sukcesami tych, którzy reprezentowali naszą szkołę. Byli dzielni. Dali z siebie wszystko. Wykazali się sportową postawą. Brawa dla nich!
To nasi sportowcy w drodze na zawody

środa, 7 listopada 2012

Uczymy się hymnu narodowego

Zbliża się Święto Niepodległości i z tej okazji uczymy się słów i śpiewamy hymn narodowy. Tekst Mazurka Dąbrowskiego nie jest łatwy do opanowania dla dzieci i ma wiele "newralgicznych" miejsc, w których Polacy popełniają błędy. Błędy się z czasem utrwalają. Ważne jest, aby od najmłodszych lat zwracać uwagę na poprawne wykonywanie tego ważnego utworu. Poniżej tekst hymnu z zaznaczonymi miejscami, w których najczęściej popełniamy błędy. Sprawdź, czy znasz tekst Mazurka Dąbrowskiego. 
Tutaj jeszcze  linki dla zainteresowanych: 

HYMN PAŃSTWOWY RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
„Mazurek Dąbrowskiego”
Słowa: Józef Wybicki, 1797 r.

Jeszcze Polska nie zginęła,
Kiedy my żyjemy.
Co nam obca przemoc wzięła,
Szablą odbierzemy.

Marsz, marsz Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski.
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Będziem Polakami.
Dał nam przykład Bonaparte,
Jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz ...

Jak Czarniecki do Poznania
Po szwedzkim zaborze,
Dla ojczyzny ratowania
Wrócim się przez morze.

Marsz, marsz ...

Już tam ojciec do swej Basi
Mówi zapłakany -
Słuchaj jeno, pono nasi
Biją w tarabany.

Marsz, marsz ... 

wtorek, 6 listopada 2012

Matematyka z zegarem

Dziś kolejna lekcja matematyki z zegarem. Uczniowie mieli przynieść prawdziwe zegary, na których uczyliśmy się wskazywać i odczytywać godziny. W klasie pierwszej nauczyliśmy się odczytywać pełne godziny. Teraz nauczyliśmy się odczytywać: 5 (minut) po..., 10 (minut) po..., 15 (minut) po..., 20 (minut) po....
Dlaczego wolę prawdziwe zegary na lekcji? Ponieważ jest fajna zabawa i manipulacja. Każde dziecko jest zajęte własnym zegarem. Ponieważ wskazówki w prawdziwym zegarze wędrują według właściwego porządku. Duża i mała wskazówka wędrują zawsze razem i zawsze w tę samą stronę. Czasem zadzwoni na lekcji budzik, jeśli komuś uda się go nastawić. Dowiadujemy się jak działają pokrętła. Czasem trzeba nieźle się namęczyć, aby przestawić godziny w klasycznym budziku (Gosia). Którą godzinę wskazują zegary?