wtorek, 22 stycznia 2013

Bal już za nami....

Dopiero dziś słów kilka na temat balu. Na kilka dni straciłam "łączność", bo mój komputer zastrajkował... I było to dość uciążliwe, a z drugiej strony ciekawe przeżycie. Jak wyglądałby nasz świat, nasza praca, nasza nauka bez komputera i internetu. I pomyśleć, że nie tak dawno było to całkiem normalne...
Bal już za nami. Jak zwykle wszyscy byli cudownie ubrani. Chłopcy chyba lepiej czuli się w swoich strojach, niż w zeszłym roku. Pamiętacie zeszłorocznego smutnego pirata? Wczoraj był zwariowanym wesołym kibicem! Zupełnie inny Maciek! Zadumany muszkieter (z roku 2012) w tym roku był szalejącym "lwem parkietu" w stroju Michela Jacksona! Zupełnie inny Antek.
Och, jak wszyscy się zmienili! Tylko o rok starsi,  a już zupełnie inni... Dojrzalsi. Nasi chłopcy potrafią już bawić się, tańczyć i widać, że czerpią z tego radość. Uśmiechnięte buzie, krople potu i rumieńce na twarzy. To dobry znak, znak dobrej zabawy. 
Tak skupiłam się na chłopcach, a nasze dziewczynki? Damy, księżniczki, wróżki, diablice i czarownice. Wszystkie piękne i czarujące. Małe kobietki. Cały czas w ruchu, cały czas w tańcu, razem. Potrafią się bawić i czują się w takiej zabawie dobrze. Jestem z Was dumna!
Niestety nie wszystkie zdjęcia wyszły tak, jakbym sobie tego życzyła. Umieszczam więc tylko te, które się do tego nadają. Piękne portrety, mam nadzieję, zrobił wam fotograf.
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz