wtorek, 19 lutego 2013

Szuflada Szymborskiej

źródło: szymborska.org.pl
Taki tytuł nosi wystawa w Muzeum Narodowym w Krakowie, którą dziś odwiedziłam. Wystawa otwarta została w pierwszą rocznicę śmierci noblistki w Kamienicy Szołajskich.
Wystawa urzekła mnie bardzo swoją nowoczesnością muzealną. Wystawa nie jest zbiorem eksponatów za grubą szybą tylko do oglądania. Jest lekka, żywa, ciepła. Jak sama Szymborska. Widz może  tutaj zobaczyć film o Szymborskiej. Może posłuchać jej archiwalnych wypowiedzi podnosząc słuchawkę telefonu. A najpiękniejsze jest to, że można poszperać w JEJ szufladach. Dosłownie. Koncepcja szuflad, które były dla poetki ulubioną przestrzenią gromadzenia WSZYSTKIEGO, bardzo mi się podoba.
A co w nich przechowywała? Pocztówki, wyklejanki i inne na pozór zbędne rzeczy. Wykonywała pocztówki - kolaże, które wysyłała przyjaciołom przez lata. Zawsze dowcipne i niebanalne, z pewnością niepowtarzalne.
Większość z nas ma tendencje do zbierania, chomikowania, gromadzenia, ale Szymborska była zbieraczem niebywałym. Codzienność, kicz, poczucie humoru, ciepło - oglądając tą wystawę - uśmiechasz się do siebie...

Zbieracz, pokąd sięga pamięcią, zawsze coś zbierał, 
chociaż niekoniecznie to, 
co zbiera teraz albo będzie zbierał w przyszłości.
Zawsze miałam serce do kiczu.
Wisława Szymborska Przekrój 1993

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz