czwartek, 20 czerwca 2013

Piknik w upalny dzień

Najpierw tak długo czekaliśmy na ładną pogodę, a potem musieliśmy się zmagać z upałem, idąc na piknik do parku. W parku było przyjemnie. Odpoczywaliśmy na kocykach, piliśmy wodę i jedliśmy smaczne kanapki. Potem poszliśmy na lody. A potem do domu. Na szczęście po drodze czekała na nas ochłoda na podwórku Antka. Fontanna- kwiatek oraz zimny koktajl truskawkowy oraz inne smakołyki. Czekały na nas również żółwie Antoniego, wreszcie mogliśmy je zobaczyć...
Dziękujemy mamom, które nam towarzyszyły, mamie Antka za umożliwienie nam "ochłody" oraz mamom (babciom), które przetransportowały nasze przemoczone i umęczone ciała do szkoły...


1 komentarz:

  1. Bylo bardzo fajnie.Mam nadzieję,że jeszcze
    się wybierzemy na podobną wycieczkę.

    OdpowiedzUsuń