środa, 11 września 2013

O wyższości kartkówki nad klasówką

Właśnie zasiadam nad opracowaniem kartkówki na jutro. I stąd krótkie rozważanie na koniec dnia. Kartkówka jest krótkim sprawdzianem. Nie trzeba jej zapowiadać. Sprawdza niewielki "kawałek" wiedzy bądź umiejętności. Sprawdza bieżącą wiedzę i umiejętności zdobyte na ostatnich kilku lekcjach. Szybko się ją sprawdza i daje natychmiastową  odpowiedź na pytanie czy uczeń ten właśnie kawałek materiału opanował. Można szybko zareagować, wytłumaczyć, poświecić chwilkę i problem z głowy. Gorzej, gdy dopiero na klasówce, która obejmuje większą partię materiału, dowiadujemy się, że  kilkoro uczniów nie opanowało tak prostej (według nauczyciela) rzeczy. I znowu, krok do tyłu, dużo większy niż przy kartkówce...Ale jest też dylemat: czy stawiać ocenę z kartkówki? Jeśli okaże się, że wszyscy uczniowie opanowali materiał, nauczyciel z radością wpisuje piątki do dziennika. Ale co wtedy, gdy połowa klasy nie sprostała zadaniu? Czy wstawić jedynki, a może tylko minusy, jako sygnał, że jeszcze uczeń nie umie???

źródło:  komixxy.pl

5 komentarzy:

  1. Poruszyłaś kwestię, która też mnie nurtuje. Trudno dac jednoznaczną odpowiedź na to pytanie. Słaby wynik kartkówki to najlepszy sygnał dla nauczyciela, że coś nie zagrało. Oby takich sytuacji było w naszym zawodowym życiu jak najmniej :) !

    OdpowiedzUsuń
  2. Mogę polecić ocenianie kształtujące - za kartkówkę nie ma oceny, ale jest komentarz dający informację: co już umiem, nad czym mam popracować. Ale oczywiście uczeń wcześniej musi wiedzieć, że nie otrzyma oceny w formie stopnia.
    Kartkówki nie trzeba zapowiadać, ale ja to robię. Nie chodzi wszak o to, by ucznia na niewiedzy przyłapać, tylko o to, by się nauczył.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ocenianie kształtujące - dobra rzecz, ja często stosuję nacobezu

      Usuń
    2. Nacobezu jest u nas w szkole taką normalnością, że nawet jakby nauczyciel zapomniał podać, to uczniowie się upomną ;) Do dobrego szybko można się przyzwyczaić, a OK bardzo pomaga w nauce, co uczniowie szybko zauważyli.

      Usuń
  3. Och, jak marzę, żeby móc znowu przygotować kartkówkę... Od kilku dni nachodzi mnie zły nastrój, który mówi,że lepiej być przedmiotowcem niż pedagogiem...

    OdpowiedzUsuń