niedziela, 27 października 2013

Dobry zwyczaj - nie pożyczaj

Takie powiedzenie jest nam wszystkim znane. Czy sprawdza się w życiu codziennym. czy jest skutecznym drogowskazem? Przeczytajcie, co o tym sądzą trzecioklasiści...

Powiedzenie "Dobry zwyczaj - nie pożyczaj" mówi o tym, aby lepiej nikomu nic nie pożyczać.
Moim zdaniem nie należy stosować tej zasady, ponieważ ludzie naprawdę znajdują się w potrzebie.
Wyciągamy pomocną dłoń wtedy, gdy np. komuś zepsuje się samochód, a musi gdzieś pilnie wyjechać. Nawet kolegom i koleżankom w klasie pożyczamy przybory szkolne. Wiem już, że każdemu zdarza się  zapomnieć różne rzeczy.
Nie możemy jednak pożyczać rzeczy, które do nas nie należą. Nie wolno niszczyć cudzych rzeczy.
Warto pożyczać, ponieważ można zyskać nowych przyjaciół. Kiedyś i my możemy potrzebować pomocy.

Uważam, że nie należy stosować zasady "Dobry zwyczaj - nie pożyczaj". Pożyczanie różnych rzeczy, na przykład książki, zeszytu to pomaganie. Pożyczający musi tylko pamiętać o oddaniu pożyczonej rzeczy właścicielowi. Musi także pamiętać, by nie zniszczyć pożyczonej rzeczy właścicielowi. Jeśli jednak pożyczona rzecz zostanie uszkodzona lub zniszczona, to trzeba ją naprawić lub odkupić. I nie zapomnieć o słowie "dziękuję".

Uważam, że jeżeli pożyczamy coś od kogoś, to musimy o tę rzecz dbać i szanować ją. Myślę, że trzeba o nią dbać bardziej niż o swoje rzeczy. Gdybym pożyczył od kolegi książkę, to musiałbym na nią uważać, aby nic złego się z nią nie stało. Gdybym tę książkę oddał zniszczoną lub ją zgubił, wówczas mój kolega niczego by mi już nie pożyczył. Straciłby do mnie zaufanie. Jeżeli będziemy przestrzegać ustalonych zasad to możemy pożyczać, natomiast, gdy otrzymamy to, co pożyczyliśmy zniszczone, to lepiej nie pożyczać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz