środa, 23 października 2013

O obwarzanku...

...trzecioklasiści wiedzą wszystko. Otrzymali bowiem zadanie, aby korzystając z dowolnych źródeł informacji dowiedzieć się, jak najwięcej o obwarzanku. Z jakich źródeł skorzystali? Najczęściej z Wikipedii. Niektórzy (np. Gosia) zajrzeli również do Słownika Języka Polskiego
Bardzo się cieszę, że można korzystać z takich dobrodziejstw jak internetowe encyklopedie i słowniki. Nasze poszukiwania są obecnie szybsze i skuteczniejsze. Można samodzielnie się uczyć i docierać do różnych informacji. Wszystko w zasięgu ręki...
A na dodatek poznali obwarzanki różnymi zmysłami. Dzięki mamie Martynki, która przygotowała dla nas poczęstunek. Najpierw więc zapachniało świeżutkim pieczywem, potem nasze oczy syciły się widokiem wytrawnego pieczywka w kształcie pierścieni o średnicy kilkunastu centymetrów. A na koniec nasze kubki smakowe umieszczone na języku, podniebieniu i w nabłonku gardła smakowały obwarzanki posypane solą, sezamem lub makiem. Mniam mniam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz