sobota, 16 listopada 2013

Czytam sobie...

Ponieważ Cytat z książką w tle wzbudził zainteresowanie i zachęcił do dyskusji na temat książek i czytania nie tylko mnie, postanowiłam rozwinąć ten wątek.
Badania w zakresie czytelnictwa Polaków są przerażające. Badania na ten temat przeprowadziła w 2010 roku Biblioteka Narodowa. Raport pokazuje, że aż 56% Polaków nie zagląda do żadnych książek, nawet kucharskich czy słowników. 46% nie czyta choćby krótszych tekstów, artykułów lub opowiadań. Książek nie czytają nawet najlepiej wykształceni. Poniższa prezentacja ilustruje poziom czytelnictwa Polaków. Klikając w jej obraz, uzyskasz kolejne informacje.
A gdy jest naprawdę źle, rodzi się misja, a potem zadanie do wykonania. Zadanie dla społeczeństwa, instytucji państwowych, organizacji pozarządowych, zadanie dla placówek oświatowych, nauczycieli, dla każdego rodzica.
Buszując po internecie, po Facebooku, będąc gościem  Biblioteki Publicznej w Piasku, czytając prasę, oglądając telewizję widzę, że coś ruszyło w tym temacie. Poza taką akcją jak CAŁA POLSKA CZYTA DZIECIOM są jeszcze inne akcje społeczne. Ostatnio bardzo spodobał mi się spot  akcji CZYTAM SOBIE oraz akcja CzytanieToDziała.

źródło: czytamsobie.pl
A może zacznijmy od siebie? Wróćmy do rytuału codziennego czytania Jako rodzice zadbajmy, o to, aby czytanie stało się dla dziecka świetną zabawą.



3 komentarze:

  1. Może komuś wyda się to naiwne albo bezsensowne, ale nasze dziewczynki pierwsze wieczory z książką miały jeszcze będąc w maminym brzuchu. Czytaliśmy im wtedy na zmianę wiersze Tuwima i Brzechwy. Potem byli kolejni polscy poeci... Pamiętam jak fascynowały się wierszem o tygrysie, którym spał w hamaku, a ptakom strasznie to przeszkadzało.... Potem były krótkie bajeczki z kolorowych książeczek, przygody Franklina, Soliludków, a ostatnio nawet Harry Potter. Teraz Gosia przejmuje już w chwilach dobrego humoru pałeczkę i czyta młodszej siostrze, Fajnie jest to oglądać. Warto jest dzieciaki oswajać od małego z książkami, Dziewczynki od zawsze chodziły ze mną do naszej Biblioteki Publicznej i w wieku 3 lat stały się jej pełnoprawnymi czytelniczkami, dostały swoje karty, same wybierają bajki. Ja również nie wyobrażam sobie życia bez książek i mam nadzieję, że tę miłość uda mi się zaszczepić w dziewczynkach.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za komentarz. Mamy więc żywy dowód na to, że można zaszczepić w dzieciach zamiłowanie do czytania. Najlepszym sposobem jest dawanie przykładu własną postawą. Wtedy dla najmłodszego dziecka staje się to sprawą oczywistą i codziennym rytuałem. Ostatnio zastanawiam się się nad zdaniem, które przeczytałam: "Nie czytający rodzice mają nie czytające dzieci" ...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy więcej trzeba? Wchodzę dzisiaj rano o 8.00 do pokoju dziewczynek.... Marta smacznie śpi, a Gosia w łóżku czyta o przygodach małego Julka Tuwima autorstwa Agnieszki Frączek...
    U nas zawsze się czytało. I zawsze było dużo książek, i to nie po to żeby leżały na półce i ładnie wyglądały... Ale znam wiele domów, gdzie książek nie ma..., a dzieci w takich domach nie znają jej wartości i nie mają pojęcia ile przez to tracą i to jest smutne.

    OdpowiedzUsuń