poniedziałek, 17 lutego 2014

Gramy w karty na matematyce

To świetny sposób na edukację przez zabawę. Karty pochodzą z naszej skarbnicy. Posiadamy talię kart na uczniowską parę. Istnieje kilka sposobów na ich wykorzystanie. Może to być superpamięć matematyczna. Można też wykorzystywać je w doskonaleniu umiejętności dodawania w zakresie stu z elementami rywalizacji. Moi uczniowie bardzo ucieszyli się, gdy otrzymali karty do gry. Zapisywali swoje wyniki i cierpliwie je sumowali. Nikt nie buntował się przeciwko obliczeniom (dodawaliśmy cztery liczby). Przecież chodziło o wygraną! I te emocje, radość, adrenalina. Najlepsze wyniki zapisywaliśmy na tablicy. Gra w karty pozwala też kształcić inne umiejętności, np. organizację pracy (podjęcie decyzji, kto tasuje, kto rozdaje nie było wcale zadaniem łatwym), orientacji na płaszczyźnie stołu (jak rozłożyć karty w równolicznych rzędach, w jak najkrótszym czasie). Rozegranie rundy z jednej talii wraz z obliczeniami zajmuje około 15 minut lekcji. Warto grać w karty na lekcjach...

1 komentarz:

  1. To przykład, że karty mogą nie tylko kojarzyć się hazardem ale również i z nauką. Tak to bywa, że to nie sprzęt jest zły, tylko my je źle wykorzystujemy i co gorsza my dorośli uczymy tego dzieci. To nauka również dla nas. Myślę że dotyczy to również takich sprzętów jak komputer, laptop czy chociażby komórka. Czy to nie jest tak że to my sami zaszczepiamy w dzieciach złe używanie sprzętu???? Zauroczona Mama

    OdpowiedzUsuń