wtorek, 1 kwietnia 2014

Jan Paweł II, czyli uczeń pracuje aktywnie

Ciągle po głowie chodzi mi refleksja, która przywiozłam ze spotkania (konferencji) z prof. Marią Lorek. Pomijając fakty podparte badaniami naukowymi, moja belferska refleksja jest następująca:
Kto w czasie zajęć jest stroną aktywną, nauczyciel czy uczeń? Kto powinien być stroną aktywną, chyba nie ulega wątpliwości, z całą pewnością uczeń. I jak pracować, aby aktywni byli wszyscy uczniowie jednocześnie?
Oto krótkie omówienie naszych zajęć, gdzie cała aktywność należała do uczniów. Nauczyciel zadał tylko kluczowe zadania, a następnie był obserwatorem uczenia się i współpracy dzieci.
Temat prosty i bliski naszym sercom: Jan Paweł II. Uczniowie przynieśli mnóstwo książek, czasopism dotyczących bohatera naszych zajęć.

  1. Uczniowie zostali losowo (OK patyczkami) podzieleni na zespoły. Powstały cztery grupy zadaniowe.
  2. Pierwszym zadaniem było wzajemne zapoznanie z materiałami, jakie przynieśli. Podzielenie się informacjami na temat Jana Pawła II w swojej grupie. Byłą to luźna rozmowa, dość głośna, dzieci dużo wiedziały, niektóre właśnie były w kinie  na filmie o naszym papieżu.
  3. Kolejne zadanie dla grupy: ułożyć quiz składający się z 20 pytań dotyczących życia Karola Wojtyły, zapisać je dla innej grupy. Warunek konieczny: każdy w grupie musi znać odpowiedź na te pytania. Tutaj zaczyna się cicha praca, skupienie, bo trzeba przecież zachować tajemnicę, aby inna grupa nie usłyszała. Dużo emocji, dyskusji w grupie, rozmowa szeptem. Uśmiechnięte buzie, radość wykonywania zadania. Czas na wykonanie zadania określony, minutnik nastawiony. Trzeba się sprężyć...
  4. Czas minął, grupy składają  kartki z pytaniami w malutkie kosteczki i wrzucają do pojemnika. Następuje losowanie. Każda grupa otrzymuje pytania  i musi na nie odpowiedzieć w czasie 10 minut. Jeśli uczniowie nie znają odpowiedzi, szukają jej w swoich materiałach lub czekają na podpowiedź ekspertów (grupy, która ułożyła pytania).
Nie ma w zeszytach trzecioklasistów śladu po tej lekcji. Nie ma notatki. Pozostały nieuzupełnione ćwiczenia. Była to jednak bardzo wartościowa lekcja, ponieważ:
  • Wszyscy uczniowie pracowali aktywnie, poszukiwali, dyskutowali, uczyli się od siebie nawzajem. 
  • Ten, kto wiedział więcej, przekazywał swoja wiedzę innym. Ci, co nie wiedzieli za wiele uczyli się od kolegów.
  • Wspólnie emocjonowali się, śmiali, przeżywali, czuli się współodpowiedzialni.
  • Zadanie wokół bliskiego wszystkim tematu bardzo i określenie ram czasowych bardzo zmobilizowało zespoły.
  • Emocje, jakie towarzyszyły zespołom (zaobserwowane  przez nauczyciela) przypominały te, które towarzyszą uczestnikom gier planszowych. Były to dobre emocje...
Jednej z grup nie udało się podołać wyzwaniu, uczniowie pogubili się w trakcie realizacji zadania. Jednym słowem "przekombinowali i przegadali temat". Również oni czegoś ważnego się dziś nauczyli:
  • Czasem chęć pokonania drogi na skróty sprawia, że możemy po drodze zabłądzić.
  • Czasem  zdarzają się w życiu porażki, ale na nich się uczymy i wyciągamy wnioski do dalszych działań.
  • Nie ten, kto dużo mówi, a mało robi odniesie sukces.


1 komentarz:

  1. Bardzo fajne były te pytania najbardziej podobały mi się pytania grupy 1 .

    OdpowiedzUsuń