niedziela, 6 kwietnia 2014

W obronie znaków diakrytycznych

Znaki diakrytyczne to takie specjalne znaczki, "przyklejone" do liter alfabetu. Mogą być pod literą, nad literą, wewnątrz litery. Mogą to być kreseczki, kropeczki, ogonki. Nadają literom inne brzmienie i tworzą nowe litery. W języku polskim mamy więc: ą, ć, ę, ł, ń,ó, ś, ź, ż
67 % Polaków nie używa znaków diakrytycznych przy pisaniu SMS-ów. Przeprowadzono na ten temat badania, a ich wyniki przedstawia prezentacja. Powstała nawet cała kampania poświęcona temu problemowi.
A dlaczego piszę o tym na blogu? Zapominanie o znakach diakrytycznych dotyczy często osób korzystających z klawiatury komputera. Piszemy emaile, komentarze do wpisów i co? Często z lenistwa lub niedbałości pomijamy ą czy ę. Wszak trzeba nacisnąć jeden klawisz więcej... Mnie również w pośpiechu się to zdarza, choć staram się tego unikać. Często nadużywam ą i ę, jeśli występuję po innej literze ze znakiem diakrytycznym. Robię to odruchowo.  Jednakże trzecioklasiści rozpoczynają dopiero swoją przygodę z pisaniem w języku polskim na klawiaturze, więc jest to dobry moment, aby uwrażliwić ich na poprawność posługiwania się językiem polskim we wszelkich jego aspektach.
Blog Drugoklasista daje uczniom możliwość doskonalenia umiejętności pisania. Cieszy mnie fakt, że uczniowie zaczęli umieszczać komentarze na blogu. Mogą w ten sposób uczyć się wyrażać swoje opinie, uczyć się kulturalnego obycia w sieci, dzielenia się sukcesem z innymi, wyrażania radości i uznania wobec osiągnięć kolegów. A przede wszystkim doskonalą umiejętność posługiwania się klawiaturą i ojczystym językiem.
Uczniowie wiedzą już, że nie publikuję komentarzy z błędami ortograficznymi. Gdy widzę w komentarzu błąd, wysyłam informację email  z prośbą o korektę. Na ogół uczniowie jej dokonują i kolejny komentarz jest już bezbłędny.

2 komentarze:

  1. Ja też czasem zapominam o ą i ę:)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też popełniam błędy:)

    OdpowiedzUsuń